...o książce z kilku perspektyw
RSS
czwartek, 03 stycznia 2008
Książka przy kawie, czyli w ponowoczesnej księgarni

Czuły Barbarzyńca, Fot. Jacek Kołodziejski

Korzystając z socjologicznego terminu dzisiejsze księgarnie nazwę ponowoczesnymi. Na całym świecie są  one otwierane we wszystkich częściach wielkich miast: są w centrum, w śródmieściach borykających się z problemami ekonomicznymi i społecznymi, czy przedmieściach zamieszkiwanych przez klasę średnią. Coraz częściej powstają także w małych miasteczkach. Oferują szeroką gamę produktów: książki nagradzane na festiwalach książkowych, literaturę z wielu krajów Europy i świata, literaturę z zakresu studiów kulturowych i sztuki, nauk społecznych i historii, bestsellery. W takiej księgarni siły globalizacji i lokalności spotykają się, tak samo jak spotykają się komercja i kultura, konsumpcja i cnoty obywatelskie. Piękne okładki na półkach są rezultatem globalnej tendencji do ładnego oznakowania towaru oraz starań różnych wydawnictw o wizualną atrakcyjność produktu.

Ponowoczesna księgarnia łączy w sobie kilka miejsc, jest to zarówno księgarnia, jak i kawiarnia, czytelnia, czy klub. Ksiegarskie megastory zaczęły masowo powstawać w latach 90 – tych XX wieku. Wtedy to powstały takie sieci, jak Barnes&Noble, Bordes czy Virgin Megastore.  Za wzorzec mniejszych, oryginalnych i klimatycznych księgarni można uznać paryską Shakespeare & Company powstałą w 1964r., która ma do zaoferowania oprócz stu tysięcy tomów także bibliotekę z sofami do spania dla czasowo tu przebywających „aniołów w przebraniach”. Polskie księgarnio-kawiarnie to np. Czuły Barbarzyńca w Warszawie czy Bookarest w Poznaniu.

Księgarnio-kawiarnie posiadają szeroki asortyment. Oprócz książek oferują upominki, zabawki, kartki pocztowe, słodycze, kalendarze, asortyment papierniczy, często także płyty i filmy. Stają się miejscem spotkań z przyjaciółmi i ludźmi sztuki. Można w nich poczytać książkę czy gazetę, wypić kawę, odpocząć na wygodnej kanapie, napisać pracę semestralną, coś narysować, zjeść racucha z jabłkiem lub inny przysmak albo po prostu porozmawiać czy zapalić papierosa. W Czułym Barbarzyńcy można pohuśtać się na huśtawce, w Bookarest'cie pograć w szachy lub w warcaby.

Ponowoczesne księgarnie łączy oryginalny design. Wiele z nich zaprojektowanych jest tak, by przywoływały na myśl dawne sklepy, z przełomu wieku XIX i XX. Znajdziemy w nich stare meble, kasy z początku wieku dwudziestego, niemetkowane książki. W Shakespeare & Company na ścianach czarno-białe zdjęcia przedstawiają słynne ikony literatury.

W poznańskiej księgarni Bookarest wnętrze zostało zaprojektowane przez poznańskich architektów. Meble, nazywane kubikami to nie tylko regały na książki ale miejsce do ich eksponowania i wygodnego rozłożenia i przewertowania albumu. Każdy koobik ma dwa siedziska na których można przysiąść i komfortowo przejrzeć książkę. Na ścianach wiszą zdjęcia, rysunki, grafiki i ekslibrysy. Ascetyczny wystrój sprzyja skupieniu. Podczas spotkań autorskich i tematycznych rozsuwa się meble i księgarnia przekształca się w małą salę konferencyjną. Spotkania połączone są często z projekcją filmu, koncertem czy recytacją poezji. Można skorzystać z bezprzewodowego Internetu.

Innym przykładem jest warszawski Traffic-Club. „Panuje tu atmosfera klubu a nie Dworca Centralnego, jak w wielu księgarniach” – stwierdził socjolog Paweł Śpiewak.

Często organizuje się wydarzenia odmieniające choć na chwilę codzienne życie księgarni. Przykładem mogą być spotkania z pisarzami albo specjalne wieczory przy okazji premier nowych książek.  Impreza zorganizowana w 2005 roku przy okazji premiery książki „Harry Potter i książę Półkrwi” odniosła sukces. Wieczór miał być – zgodnie z zapowiedziami pełen magii, zaklęć i niespodzianek dla wielbicieli książki. Wiele księgarni w Polsce rzeczywiście postanowiło zaproponować czytelnikom niecodzienną ofertę, okraszoną mianem niezwykłej i pełnej czarów: turnieje tajemnej wiedzy, czarodziejskie certyfikaty, magiczne pokazy, warsztaty magii prowadzone przez jednego z najbardziej znanych polskich iluzjonistów, pokazy charakteryzacji i stylizacji, dzięki którym można się upodobnić do bohaterów książki. No i oczywiście nowy Harry Potter w polskim wydaniu. Nowe księgarnie starają się nas oderwać od szarej rzeczywistości poprzez niecodzienny wystrój, klimat, muzykę na granicy percepcji. Księgarze wychodzą z założenia, iż warto wychodzić poza codzienność księgarni - zdarzenia niezwykłe odmieniają istnienie, przyciągają uwagę, porywają nas. Kolejnym przykładem niecodziennego przedsięwzięcia są obchody Dnia Książki pod hasłem Książka i Róża. Każdy kupujący w tym dniu otrzymuje nie tylko rabat na książkę, ale i upominek w postaci kwiatka. Dodatkowo tego dnia w księgarniach odbywają się rozmaite wystawy, happeningi, spotkania z pisarzami, inscenizacje fragmentów klasyki literatury.

Takie miejsca są przez niektórych traktowane z pogardą, np. dlatego, iż na siłę kreuje się tu „kulturalną” atmosferę. M. Pawełczyk sugeruje, iż takie księgarnie byłyby idealnym polem analizy dla Jeana Baudrillarda, który powiedziałby pewnie, że to symulakry uniwersytetu z domieszką komercji czyli twory, które pokazują klientowi komunikat: „my nie chcemy Ci nic sprzedać, chcemy tylko abyś spędził czas z inteligentnymi ludźmi w inteligentnej atmosferze, chcemy, abyś się rozwijał”.

Dodatkowo takie księgarnie są niekiedy traktowane jako miejsca, gdzie uczestniczy się w „megakonsumpcji”, co ma tu nacechowanie negatywne. Połączenie kawiarni i księgarni z megastore’em rodzi porównania z hipermarketem, tyle że „kulturalnym” a więc oferującym książki, płyty, filmy.

Tymczasem księgarnio – kawiarnie przede wszystkim dostarczają przyjemności i wpisują się tym samym w nurt kultury popularnej. Dostarczają przyjemności obcowania z tysiącami książek, picia kawy w specyficznej atmosferze, pośród książek, pogawędek z pisarzami. Poprzez design i klimat jaki tworzą twórcy tych miejsc - przyjemne ma być w zamierzeniu samo przebywanie w takiej księgarni. Ponowoczesne księgarnie współtworzą współczesną kulturę książki.

wtorek, 18 grudnia 2007
...Zaczynam

"Znów piszę. Woda na herbatę wygotowała się" (W.J. Higginson). Piękne haiku. Co mnie w nim tak zachwyca? Prostota. I to, że mówi o pasji pisania. Jeśli miałoby odnosić się do mnie, mogłabym co najwyżej użyć słowa „nareszcie”. Nareszcie piszę. Woda na herbatę wygotowała się. Ponieważ nie mam ochoty na osobiste wynurzenia nie będzie to blog o życiu towarzyskim, wewnętrznym, życiowych rozterkach. Będzie o bogactwie kultury książki, o książkach drukowanych i elektronicznych, audiobookach, książkach hipertekstowych, liberaturze, bibliotekach, księgarniach, czytelniach i wielu innych aspektach świata książki. Moje opinie o konkretnych książkach także będą się pojawiać, ale nie często. Piszę, bo czuję się spełniona zawsze, gdy tworzę, gdy tkam tekst. A że przy okazji można podzielić się swymi zainteresowaniami - korzystam z niej.

1 ... 6 , 7