...o książce z kilku perspektyw
Blog > Komentarze do wpisu
Promocja bibliotek(arek)

Pracownicy działu promocji Książnicy Pomorskiej wpadli na nowy pomysł. "Powiększmy liczbę czytelników dzięki... seksapilowi naszych bibliotekarek"! Czy wystawa zdjęć atrakcyjnych i odmienionych kobiet, na co dzień ubranych w "obrzydliwe fartuchy" odniesie skutek? Nie sądzę, to chyba nie ten target. Przy pomocy podtekstów seksualnych reklamuje się dziś wszystko. W tym projekcie chodzi także o zmianę wizerunku bibliotekarki. "Szara myszka", która "sypia na pajęczynach" ma stać się atrakcyjnym i nowoczesnym pracownikiem nowoczesnej instytutcji. A czy nie jest tu czasem tak, że obalając pewne stereotypy - utrwala się następne?

środa, 13 maja 2009, nata1s

Polecane wpisy

  • All for Planet

    Zielone stojaki stawiane przez fundację All for Planet zachęcają w Poznaniu do przesiadania się na rowery. Stojaki w kształcie wieszaków, wózków sklepowych, sam

  • “Shhh…Portrait in 12 Volumes of Gray”

    Niemal 4000 książek w 12 odcieniach szarości oraz gigantyczny regał na książki składają się na pracę Christiana Moellera w Walnut Creek. Upraszająca czytelników

  • Jennifer Zwick - The Reader

Komentarze
aniaposz
2009/06/27 14:11:45
Pomysł, delikatnie mówiąc, chybiony. I to nie tylko ze względu na ustawianie kobiet w roli obiektów seksualnych w sytuacjach z erotyką niemających wiele wspólnego. Biblioteka to coś troszeczkę staroświeckiego, jakby z innej epoki, i ten wdzięk minionych dni to atut. Książka to - poza paroma technicznymi zmianami - przedmiot od setek lat taki sam. Już i tak nowoczesność wkroczyła nieuchronnie do bibliotek - skomputeryzowane katalogi, designerskie umeblowanie. Nie mam nic przeciwko temu, rozumiem potrzebę ułatwień etc., ale niechże te świątynie słowa zachowają choć namiastkę uroku z przeszłości. Nie nadawajmy im festyniarsko-gadżeciarskiego charakteru.